2016-08-15

Osioł

Zapach krwi towarzyszył mu od dnia narodzin. Zaraz po opuszczeniu trzewi swojej rodzicielki zżarł łożysko i wychliptał całą krew, która spowiła miejsce jego narodzin. Matka nie przeżyła porodu skazując biednego Hannimuła na niechybną śmierć. Ale nie to było mu pisane. Gdy staną twarzą w twarz z Charonem zaświtała mu mglista myśl. "Mógłbym jeszcze wrócić? Czuję, że pisana mi jest zemsta na podłym świecie za to, że nie pozwolił mi sycić się zachodami słońca i zapachem niewinnych dziewic". Hades dosłyszał te myśli na swym tronie i polecił Charonowi odesłać Hannimuła precz. Od tej chwili nie należał on już ani do świata żywych ani do świata umarłych. Takie życie-nieżycie zaczynało się dla tego biednego zwierzo-krwiożercy. On jednak nie był tym zmartwiony. Po przebudzeniu postanowił dostarczyć swojemu nędznemu ciału wszystkiego co potrzebne żeby przeżyć. Wszystkiego co potrzebne by rozpocząć podróż poprzez krew, ból i cierpienie nieszczęsnych kreatur, które przetną jego ścieżkę. Tych kreatur będzie szukał. Wywęszy je niczym kret dżdżownice - bez pomocy oczu w gęstym świecie, w którym nie ma zbyt wiele możliwych ścieżek dla takich jak on.
Na początek nasyci się truchłem swojej rodzicielki. By przeżyć i nabrać sił. Później wyruszy w podróż niczym łowca, drapieżnik, który zabija i zjada nie tylko dla pożywienia. Jęk i przerażenie ofiar doda mu sił. Podsyci jego nienawiść i rozbudzi apetyt. W drogę zatem!
Hannimuł został naznaczony przez ludzi, którzy podświadomie wyczuwali bezkresne zło gotujące się we wnętrzu tej kreatury. Zapięli go stalową uprząż, która miała przestrzegać przed zbliżaniem się do niego.
Puszczony wolno ze względu na brak dowodów jego przerażających czynów pląta się po zapomnianych uliczkach nocnych miast i szuka. Szuka biednych, małych dziewczynek, które samotne i zagubione krążą naiwnie wierząc w to, że świat jest dobry. Gdy już taką znajdzie wnika do jej snów i nęci. Pokazuje nieznane i kuszące miejsca, rozbudza pożądanie tak mocne, że nawet wbrew sobie i rozsądkowi będą zataczać kręgi, w których środku zawsze będzie stał on. Hannimuł.

Brak komentarzy: