2017-07-31

De Profundis

Umarłam dla Twojej radości. Krwią zbrukałam wszystko. Suknię i sztylet, który wbiłeś w moją pierś.
Zostawiłeś mnie tu samą na pastwę ojca, który litości nie zna i nie pozwoli odejść mi jak chcę. Zaraz tu będzie i zwoła moje siostry. Zlecą się i żywcem mnie zeżrą. Na końcu mózg. Wszystko i dokładnie będę czuć.
Wspomnienia zajdą rubinową mgłą jak zachód słońca tonący w czerwonym śnie.
Żegnaj kochany. Z otchłani zawołam. Przywitam cię i już zawsze będziesz mój.

Brak komentarzy: