Lepkie me macki do ciebie wznoszę o Panie
Byś do kojca raczył przyjąć mnie
Nie gdy już nic po mnie nie zostanie
A teraz, gdy najdłuższy mój cień
W zamian ci oddam duszę i skarb
Skryty w niej głęboko na dnie
Gęste myśli kosmacie go chronią
Czarne, ciężkie, zwodnicze i lepkie
Zaklęcie ci zdradzę jeśli mnie weźmiesz
A później rozpłatam sztyletem ci garb.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz