2017-01-31

Wicher

Gdy dwie nogi wyciągnie w tył i brzuchem zalegnie na gruncie, odwłok złapie trochę światła. Tą resztkę, która jeszcze ma siłę się dobić. Cóż, głodne pająki nie mają zbyt wiele siły, żeby się obronić przed wiatrem. Nawet wtedy, gdy wiedzą skąd wieje, dokąd wieje i z grubsza potrafią przewidzieć kiedy zacznie wiać. Wiatr to wiatr. Kiedyś próbował jeszcze walczyć, wypuszczać nić to tu, to tam. Ale w końcu i tak nic z tego nie wyszło. Znowu zbliża się wichura. Tym razem już chyba zupełnie zwieje go w mrok. Taki pajęczy los.

Brak komentarzy: