2017-01-28
Śliski przesmyk
Czy pozwolisz mi przejść obok niezauważenie? Jestem już gotowy, przyodziałem się w śluz. Jestem zamknięty wewnątrz brudnej skóry, czasem gdzieś wyglądam, czasem po coś sięgam. Robię to szybko, żeby nikt nie zauważył. Ale teraz, tu gdzie stoję już tak długo, zaczynam zawadzać. Chciałem kilka razy uciec, ale w wyjściu stoisz ty. Szeroka jak wszystkie moje wady i niezmienna jak całe we mnie zło. Ale jeśli choć na chwilę odwrócisz się od lustra, to ja się zmieszczę w szparze pomiędzy tobą a twoją matnią. I zniknę. Zetrzesz tylko śluz.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz