Niestety jednocześnie najwęższy, czyli odwrotny do szerokości jej odwłoka. Brama do szczęścia była wąska a dupa szeroka.
Łzy z tysiąca oczu popłynęły wartkim strumieniem wprost pod nogi, które straciły oparcie i mała nieszczęściara runęła tuż obok przejścia do raju. Małe ciałko rozpruło się na dwie części. Odwłok, pozbawiony reszty ciała, sprytnie wpadł w szparę szczęścia.
- Przynajmniej jemu się udało…- pomyślała biudula nim zgasło światło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz